Wakacje to zawsze czas żniw dla banków. Wyjeżdżając za granicę i płacąc w obcych walutach klienci narażają się na dodatkowe koszty, o których z resztą nie wiedzieli. Podobnie jest w przypadku w którym kupujemy przez internet w zagranicznych sklepach. Bankowcy za to zacierają ręce. Na szczęście pojawiło się ostatnio rozwiązanie, dzięki któremu nie będziemy musieli przepłacać.

Kupiłeś telefon na Amazonie, czy eBayu. Zrobiłeś przelew za granicę, albo zapłaciłeś kartą w restauracji w Hiszpanii. Sprawdzasz wyciąg z konta i zastanawiasz się – dlaczego wyszło tak dużo, przecież miało być taniej. A to dlatego, że skorzystałeś z najprostszego narzędzia, które defacto podsunął Ci Twój bank – czyli zrobiłeś przelew ze swojego konta, albo użyłeś swojej karty płatniczej. Dlaczego wyszło za dużo? Na początek opłata za przelew zagraniczny, dodaj do tego opłatę za przewalutowanie (oczywiście po kursie banku) i spread, który często jest też naliczany podwójnie. Teraz już wiesz czemu wyszło więcej.

Jak tanio płacić w zagranicznych sklepach i będąc za granicą?

jak płacić kartą bez spreadu

Odpowiedzią może być skorzystanie z nowej usługi w naszym kraju, czyli z konta Revolut. Jest to alternatywa dla płatności bankowej, gdzie można wymieniać swoje środki pieniężne na 28 różnych walut. Wystarczy zasilić swoje konto złotówkami i wymienić je po najbardziej opłacalnym kursie międzybankowym bez spreadu. Mając do dyspozycji walutę jaką aktualnie chcemy płacić – możemy płacić bez obaw o dodatkowe opłaty. Bez kosztu przewalutowania, bez spreadu i całkowicie bez ukrytych kosztów.

To się opłaca.

Tu przeczytasz jak założyć swoje konto w Revolut