Frankowicze wygrywają w sądach! Pozwij bank! Po wyroku TSUE w sprawie Dziubak każda sprawa jest już wygrana! Każda klauzula abuzywna to powód do unieważnienia umowy kredytu.

 

To nagłówki, które możesz przeczytać codziennie w Internecie. Zawierają one wiele prawdy. Rzeczywiście frankowicze coraz częściej wygrywają z bankami, coraz częściej banki proponują zawarcie ugody (nie zawsze jest ona bardzo korzystna, ale jednak daje szansę na poprawienie frankowiczowi jego sytuacji finansowej). Prawdą jest, że liczba pozwów diametralnie wzrasta. Według danych z raportu Narodowego Banku Polskiego w I połowie 2020 roku już 10% bilansowych klientów frankowych złożyło pozew przeciw bankom i aż 12% klientów pozabilansowych! Prawdą jest także, że ujednolica się na korzyść frankowiczów linia orzecznicza. Kolejną prawdą jest, że coraz częściej sądy orzekają unieważnienie całej umowy ze względu na zawarte w niej klauzule abuzywne (niedozwolone).
Jednak prawdą także jest to, że nadal nie każda sprawa w sądzie przeciwko bankowi kończy się wygraną. Zdarza się, że nadal frankowicze przegrywają. I co wtedy? Ile ryzykują?

 

Przegrany proces z bankiem – ile to kosztuje?

Ile trzeba włożyć, żeby wyjąć? To pierwsze i podstawowe pytanie. “Wiele kancelarii, tak naprawdę nie informuje klienta o pełnych kosztach i ryzyku. My to robimy, ponieważ jesteśmy rzetelni i traktujemy naszą współpracę poważnie” – Mówi Marcin Polewka z kancelarii Lextio pomagającej frankowiczom.

franki szwajcarskie

Przede wszystkim jest to koszt wyciągnięcia z banku zaświadczenia o historii spłaty kredytu. Zwykle jest to do 100-150 zł, ale zdarzają się banki, które za tę czynność żądają większych opłat.

Wstępna analiza umowy kredytu – w dużych kancelariach jest bezpłatna. Jednakże zdarzają się mniejsze podmioty, które za tę czynność mogą zażądać wynagrodzenia nawet do 2 tys. złotych.

Pozew – z bankiem nikt nie sądzi się o przysłowiowe sto złotych. Zwykle są to roszczenia przekraczające 20 000 zł. Ale dla porządku przypomnijmy, że opłata za roszczenie do 500 zł wynosi 30 zł, za roszczenie od 500-1500 zł – 100 zł, do 4000 zł – 200 zł, do 7 500 zł – 400 zł, do 10 000 zł – 500 zł, do 15 000 zł – 750 zł, pow. 15 000 zł – 1000 zł.

Biegły – w sporze z bankiem, kiedy sąd uzna już, że umowa jest nieważna lub należy dokonać przewalutowania, to zwykle bank kwestionuje wyliczenia powoda. W takiej sytuacji sąd zazwyczaj powołuje biegłego – i tutaj koszt może wynieść 2000 zł.

Pełnomocnictwo ¬ – najmniejszy koszt, lecz dla porządku przypomnijmy, jest to opłata stała
i wynosi 17 zł.

Honorarium prawnika – tutaj wszystko zależy od metody, jaką przyjmiemy w rozliczaniu
z pełnomocnikiem procesowym. Niektórzy rozliczają się „za termin” to znaczy za każdorazowe stawiennictwo w sądzie i za każde pismo. Inni rozliczają się ryczałtowo na początku sprawy. Duże kancelarie praktykują model success fee – to znaczy procent od wygranej i zasądzonej sumy. Jest to bardzo wygodna formuła dla klienta, bowiem nie musi on inwestować dodatkowych środków. Jednakże w świetle orzecznictwa trzeba zwrócić uwagę, że nawet w przypadku tego modelu kancelaria powinna pobrać część swojego wynagrodzenia z góry w myśl zasady, że nie ma świadczenia usług za darmo.

Powyższe kwoty, jakkolwiek nie są małe, to nie stanowią jednak kwoty zaporowej dla frankowiczów, których wartość roszczenia niejednokrotnie przewyższa 100 000 zł.

Ryzyko, z jakim faktycznie trzeba się liczyć to koszt opłacenia zastępstwa procesowego drugiej strony w przypadku przegranej. Zwracamy uwagę, ze przytoczone poniżej stawki są to kwoty minimalne, które sąd może nawet dwukrotnie zwiększyć w postanowieniu.

Koszty te są uzależnione od wartości przedmiotu sporu (WPS) i wynoszą odpowiednio:

do 500 zł WPS – 90 zł,

do 1500 zł – 270 zł,

do 5 000 zł – 900 zł,

do 10 000 zł – 1800 zł,

do 50 000 zł – 3 600 zł,

do 20 000 zł- 5 400 zł,

do 2 000 000 – 10 800 zł,

do 5 000 000 zł – 25 000 zł.

 

Trzeba też wiedzieć, że koszty procesu mogą się zmniejszyć, jeżeli skorzysta się z mediacji.
W razie niepowodzenia mediacji umownej, opłata za wniesienie pozwu ulega obniżeniu o 2/3, ale nie więcej niż o 400 zł – art. 13e Ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych – mówi mediator przy Sądzie Okręgowym w Kielcach dr Paweł Siejak.

Czy warto walczyć z bankiem o swoje pieniądze?

Każdy z Was musi sobie na to pytanie odpowiedzieć sam. Statystyki mówią jasno – frankowicze wygrywają, ale warto wiedzieć o ryzyku i nie być zaskoczonym ewentualnymi kosztami przegranej sprawy o franki. Jeśli chcesz sprawdzić bezpłatnie swoją umowę kredytową w CHF – koniecznie odwiedź stronę kancelari Lextio – www.lextio.pl